Kilka słów o mnie

grafik
nauczyciel
wichrzyciel
szyderca

więcej w zakładce: "o mnie"

.

Podziel się z innymi

| |

estraDA W EUR0-koŁCHOZIe

2016-05-15 18:42
I znowu nie wiedziałem co o tym myśleć? Masakryczna ilość szmiry, kombinacji, popeliny, strojów z elementami zakupionymi w marketach budowlanych.

To co usłyszałem nie zaskoczyło mnie: jakość brzmienia poniżej midi z tesco, oryginalność poniżej polskiego kanału Polo-TV. Nieudany plagiat ze względu na: rozpoznawalną kopię już opatentowanej kompozycji, zrzynkę (nie podrubę tylko prymitywną zrzynkę) czyjegoś stylu, infantylną aranżację, i ponownie; nieudolną próbę naśladowania brzmienia instrumentów... Skąd się to bierze? Zastanawiałem się jak co roku od 1984 roku. Jaki to ma cel?

Postanowiłem nie myśleć nad tym dłużej i nie czekać kolejnego roku. Zadzwoniłem do producenta muzycznego (Jazz, Pop, Folk, Klasyka):
- Cześć. Oglądasz Eurowizję?
- Nie ja już od paru lat tego nie oglądam, bo to z roku na rok coraz gorsze jest. A co ty oglądasz?
- Tak.
- I jak poziom?
- Gorzej niż w tamtym roku.
- No widzisz.
- Obejrzyj, chociaż końcówkę to wtedy pogadamy.
- No zobaczę, czy będę miał czas?

Zadzwoniłem do drugiego producenta (muzyka el., house)
- Wcale tego nie oglądam. Nie rozumiem tego.
- Ogląda to setki milionów ludzi. Na całym świecie.
- Ci którzy to przygotowują nie mają smaku.
- Nadawcy publiczni, nie mają smaku?
- No, to jest dziwne, bo BBC robi świetne programy muzyczne. Dziwne, bo to wygląda tak jakby jakiś oligarcha w Moskwie przygotował festiwal muzyczny. Ktoś miał kasę, ale nie miał smaku.

Dzwonię do tego pierwszego:
- I co widziałeś?
- To jakieś polityczne było. Niby taka martyrologia Ukrainy, a zrobiona w stylu szkoły wielko-radzieckiej. Żałosne to było. Jakby Pugaczowa wróciła. Ręce wysoko wzniesione, potem przykłada rękę do ucha, potem do czoła. Żeby było wiadomo o czym śpiewa. [...]

Z jednym i z drugim zastanawialiśmy się dlaczego ogląda to 600mln ludzi? Masowość nie była usprawiedliwieniem. Stacje radiowe o największej słuchalności nie wciągają na playlistę piosenek z konkursu Eurowizji (udergroundowe, z resztą, też). Zastanawiające było to, że pół miliarda ludzi; oglądało międzynarodowy konkurs piosenki, której nie chcą słuchać. Która nie potrafi stać się przebojem. Nie rozwiązaliśmy tej zagadki. Nie wiemy dlaczego; największy festiwal muzyczny, o formule konkursowej, na świecie jest oderwany od rzeczywistości muzycznej? Dlaczego nie pasuje do komercji? Dlaczego nie pasuje do masowości?

Jedynym tropem pozostaje polityka. Równie zagadkowa.

Galeria


Komentarze

Rick @ 83.30.158.*

wysłany: 2016-05-16 11:15

W pełni popieram !!!


maciek: co popierasz???

Małgorzata @ 78.8.39.*

wysłany: 2016-05-16 12:05

A Ty dlaczego oglądałeś? :)




maciek: ciekawi mnie cel tego działania

Nie zdziwiony @ 94.197.120.*

wysłany: 2016-05-16 15:20

W sobotę , będąc u znajomych , usłyszałem wielkie oburzenie, znajomy powiedział dokładnie to samo , wynik ustawiony , mówi dotego doszło że europejska impreza , jest już polityczna , usmiechnołem się i powiedziałem ja tego nie ogladam , niewiem dlaczego można być tak zdenerwowanym i oburzonym .




maciek: pół miliarda ludzi i cała Rosja jest co roku oburzona :)

Szamot Cziweikuż @ 46.134.156.*

wysłany: 2016-05-16 17:30

A mnie się podobał tylko nasz ptaszek w swoim klipie z Bukowca się zdaje. A kawałek tego przedstawienia widziawszy dostałem lekkiej niestrawności więc poświęciłem mu 10 minut. Tego nie da się ogladać na trzeźwo ;) więc sobie uprzytomniłem, że Eurowizję jak nic wspiera unijna połowa browarników i część przemysłu spirytusowego ;). Pozdro :).





maciek: Jest taka teoria. Ze względu na sportowy charakter jg24.pl jej nie zaprezentowałem. Część moich rozmówców twierdziła, że pół miliarda ludzi w sobotę daje w palnik i wtedy się świetnie ogląda Eurovizję. Ale co z Australią w takim razie? Oglądali na kacu?

M.Kamiński @ 78.88.143.*

wysłany: 2016-05-16 18:26

Nie oglądałem, ale potem byłem zewsząd atakowany medialnie relacjami. Chyba mało kto to ogląda, a te 500 mln tylko ma dostęp do tego. Dla niektórych nowych w tym systemie krajów to pewnie przeżycie, że jacyś "nasi" o coś walczą, więc może tam oglądają bardziej. Czy to jest dobre, mądre, ciekawe, ładne i jakieś jeszcze, to wtedy nieważne, byle nasze i po naszemu, z krwi naszej. Mnie to nie bierze i zgadzam się z twoją opinią, że nie warto się podniecać tym zużytym show.
A tak przy okazji, wracają nieśmiertelne słowa z piosenki Kultu: Wolność, po co wam wolność, macie przecież interwizję, eurowizję...
Może w tym sęk?



maciek: Nie oglądałeś to nie wiesz, że nie było tam akcentów narodowych. Nie wierz mediom, nawet mojemu blogowi. Mój producent odebrał finałowy występ Ukrainy jako ukraiński w stylu szkoły wielkoradzieckiej, w rzeczywistości była to Tatarka i śpiewała po angielsku z elementami tatarskiego (bardziej przypominało mi to dialekt z Tatarstanu niż krymski tatarski no ale cóż...)

Jeżeli chodzi o oglądalność to nie wiem jak to się rozkłada na kraje post-intervizji i eurowizji? Bardzo mnie ciekawi przedewszystkim UK? Bo to wygląda tak jakby Angole wcale tego nie oglądali.

Jeśli chodzi o słowa Kazika to święta racja, nic dodać nic ująć.

Jan @ 86.13.120.*

wysłany: 2016-05-17 00:14

Do nie zdzieionego , bzdury piszesz jak mało który ...😃

AS @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-05-17 10:35

"Grajmy tak, żeby się ludziom podobało." Nie wiedzieli, że to ślepa ulica? A przywrócić powszechne wychowanie muzyczne? Za trudne!





maciek: paradoks festiwalu zjednoczonej interwizji i eurowizji czyli eurokołchozu polega na tym, że grają tak jak się ludziom nie podoba.

Kostroma @ 83.7.232.*

wysłany: 2016-05-17 12:29

Takie miasto nad Wołgą 400 km na pl,wschód od Moskwy.31 lat temu.Jak pytaliśmy co to na głownym placu za pomnik brodacza ,-milczeli.Przeczytalismy w prospekcie ,że ich bohater bo pogonił zachwatczików .A duma i uwielbienie z pokazywania pałacu Romanowych.Natomiast na 10 piętrze dla najlepszych gości ,czyli potomków zachwatczików,etazowa w pierwszych słowach powitania .Bądżcie dumni ,bo najznakomitszym gościem na tom etarze była Pugaczowa.A u nas kaczor zaszkodził szpakowi ,co było widać po niechęci jurorów ,do nadwiślańskiego kraiku.



maciek: Europa nie chciała, żeby Festiwal Eurokołchozu 2017 odbył się w kraju gdzie sparaliżowana jest praca TK.

Nie zdziwiony @ 188.29.164.*

wysłany: 2016-05-17 12:42

Ciskalismy SMS co dało 3 miejsce a co mnie jurty , obchodzi?

🎭 @ 188.29.164.*

wysłany: 2016-05-17 12:57

100 lat.

AS @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-05-17 14:51

"maciek: paradoks festiwalu zjednoczonej interwizji i eurowizji czyli eurokołchozu polega na tym, że grają tak jak się ludziom nie podoba."

Bo przekombinowali, w końcu trafili na ścianę w ślepym zaułku i nie zauważyli, że walą w mur. Niby troche się cAfli bo zrezygnowali w większości z balecików. Ale to mgła i siwy dym, aż nie urodzi się nowy Czesław Niemen, albo inna Anna German. Talent plus charakter.





maciek: "przekombinowali" bo wydaje im się, że decydują o wszystkim, nawet o tym co ma wpadać w ucho a co nie.

Dzidek @ 78.88.137.*

wysłany: 2016-05-18 08:11

Czy nie można po takim werdykcie (w TAKIEJ sprawie) choćby na początek opuścić struktury UE ?

Następny krok - zaanektować Ukrainę.
Na finał - kierunek Rosja (dywizje...)

Ps - nie oglądam nigdy finału itp (ćwierćfinału, 1/32 finału) - gdyż płaczę jak bóbr (uczuciowy jestem). ;)





maciek: nie płaczesz jak bóbr a płacisz jak jeleń

Wpisz swoje imię, pseudonim:

Wpisz treść: