Kilka słów o mnie

grafik
nauczyciel
wichrzyciel
szyderca

więcej w zakładce: "o mnie"

.

Podziel się z innymi

| |

ETHOSOFIA JAKO PRZESTRZEŃ NIE TYLKO DLA FILOZOFII

2018-11-20 12:25
WSTĘP

Ethosofia opublikowała się w 1987r w Studiach Filozoficznych w obszernych fragmentach Tez o Ethosofii. Jej prapoczątków upatruję w marginalnych rozważaniach Bogusława Jasińskiego 20 lat wcześniej, kiedy jako młody, obiecujący student, spadkobierca matryc wielowartościowych napisał pracę magisterską po polsku i angielsku - na 3 strony (!) - zadając pytanie: "Czy coś jest?". Za karę, lub w nagrodę wysłano go do Heidelbergu. Młody Jasiński po przeprowadzeniu kilku seminariów czuł się zbyt mocno wyróżniony i poprosił rektora:
- Czy mógłby mi pan zadać coś dodatkowego do pracy? - Tę prośbę rektor skwitował krótko:
- Tym pytaniem obraża pan niemieckiego podatnika. To co pan tutaj robi jest bardzo ważne!
Tak wyglądał błyskotliwy, a zarazem pokorny początek kariery Jasińskiego.

...

Po raz pierwszy ethosofia wydała się językiem filozofii. Spotkała się z niezrozumieniem polegającym na krótkotrwałym zachwycie w świecie konserwatywnej myśli. Po tym doświadczeniu Jasiński zarzucił filozofię i estetykę na język sztuki (konceptualizm plastyczny, literatura, teatr, film). Ethosofia propagowana przez sztukę przyprawiła mu kolejny zawód. Dosłownie i w przenośni. Zawód artysty i zawód niezrozumienia przez publiczność w tym żal filozofów, którzy oczekiwali ciągłości wywodu.

W 2004r Jasiński opublikował "Leksykon filozofów współczesnych" (Wydawnictwo Polskie. Wydanie drugie; 2006 wydawnictwo Ethos)gdzie lekkim piórem opisał wszystkich outsiderów filozofii XIX/XX/XXIw. Pozwolił sobie na wartościowanie postaw i dorobku leksykonogramów. Dla mnie jest to najatrakcyjniejsza pozycja bibliograficzna Jasińskiego. W niej Jasiński po raz ostatni tłumaczył się przed czytelnikiem ze stworzenia ethosofii. Przy okazji Jasiński pokazał, że ze współczesną filozofią nie jest tak źle, wręcz lepiej niż kiedykolwiek wcześniej.

Ok. 2010r Jasiński razem z ethosofią trafił do szarej strefy internetu (np.NTV) wywołując w widzach przeczucie o doniosłości dzieła w równym stopniu co niezrozumienie. W 2017 opublikowałem z Jasińskim dwa wywiady na moim blogu http://lercher.jg24.pl, oraz na portalu https://wolnemedia.net/ ["Wywiad z człowiekiem, który chciał zrozumieć jak działa świat" w dwóch częściach i "Od demokracji do zagłady" przyp.aut.]. Moją motywacją było oderwanie Bogusława Jasińskiego od ethosofii i wypuszczenie jej na szerokie wody. Efektem krótkotrwały szum wokół postaci Jasińskiego, kilku telefonów i e-maili. Znajomi Jasińskiego nękali go, a nowi poszukiwacze pisali do mnie.

W 2018 Rozpoczęły się przygotowania do drugiego wydania "Tez o ethosofii" w języku angielskim na rynek amerykański. (Pierwsze wydanie ukazało się jednocześnie w języku polskim i angielskim). Budzi to moje nadzieje, że pragmatyzm kultury amerykańskiej wyciśnie ethosofię i Jasińskiego w praktyce, przy jednoczesnej obawie o wypaczenie i zawłaszczenie do celów politycznych.

...

Ciężko jest mi określić kiedy Jasiński zaczął prezentować ethosofię poprzez własną postawę życiową. Czego efektem był, np.; powrót do sportu wyczynowego - triathlon, maraton, biegi narciarskie (kariera karateki taekwondo została przerwana ciężką kontuzją jeszcze przed studiami filozoficznymi), działalność non-profit (propagowanie sztuki, zdrowia, własna fundacja, wydawnictwo), próby reformowania własnego otoczenia (od próby zrozumienia motywów sąsiadów po próby budowy uniwersytetu).

...

Po tym wstępie chciałbym Państwu przedstawić ethosofię jako nową przestrzeń, która daje możliwość wypowiedzi pomiędzy dyscyplinami nauki i sztuki. Wydaję mi się nawet sięgać do rangi przestrzeni wykraczającej poza nasz obszar kulturowy.

1. ETHOI CZY ETOS? ISTNIENIE, BYT, POZÓR.

Ethosofia pozbawiona jest założeń i dogmatów. Istnienie - jest na początku każdego wywodu w dowolnym zagadnieniu. Czy Jasiński zaryzykował, odwrócił metodologię naukową wychodząc od razu od wyniku, poszedł za ciosem, pozbawił logiki, itd?

Gdyby Jasińskiemu chodziło o popularne znaczenie słowa etos nazwał by swoje dzieło etos-zofia. Od początku chodziło mu o pierwotne greckie ethoi - miejsce. Zapisuje je jako ethos, aby oddzielić od etosu pojęcia spopularyzowanego w naszym obszarze językowym przez prof. Marię Ossowską która wywarła piętno na tym pojęciu zaczynając od etosu rycerskiego.

Dzisiaj Jasiński porzucający język filozofii nie mówi dumnie o immanentnym etosie i istnieniu. Zupełnie naturalnie wypowiada się o życiu, lokalności, tym kim ludzie chcą być, albo nie być. Czasami jeszcze wyrwie mu się "byt". Od tego terminu nie potrafi uciec. Mówi o bycie i bytach, które są i które powołujemy, ale zaznacza (tu już jako ethosof), że są one nienaruszalne.

Natura ethosofii to:
MIEJSCE (ethoi, ethos) i
BYT (istnienie).

W opozycji do miejsca i bytu stoi
POZÓR.

Coś do czego dążymy a czego nie ma. To przypomina mi badania Mircea Eliade nad mitem, który był przekonany, że mit jest tworzony minimum przez jedną kulturę całościowo. Eliade próby tworzenia współczesnego mitu nazwał mitem zdegradowanym. Był przekonany o niemożliwości w poruszaniu się w micie przez człowieka jako jednostkę wykorzystującą mit do własnych celów. Jasiński pisze, że człowiek współczesny żyje w ułudzie, w czymś co przypomina byt a bytem nie jest. Przykładowo żyje przyszłością której jeszcze nie ma i która nie musi nastąpić, lub przeszłością, której już nie ma. Pozorem nazywa życie w złudzeniu i nie określa to jako nowy byt ale pozór.

2. ETHOSOFIA TO NIE TYLKO KONCEPCJA, SYSTEM, CZY ANTY-FILOZOFIA

Możemy zauważyć w wielu wypowiedziach Jasińskiego, że fenomenologia którą przybliżał polskojęzycznemu czytelnikowi jest w nim bardzo mocno zakorzeniona: "zachwycajmy się tym co jest, badajmy to co jest, tym jak się to nam objawia...", ale zaraz idzie dalej. Jako ethosof apeluje "Nie podważajmy istnienia, chrońmy istnienie".

Jasiński swój apel buduje poświęcając swoją karierę i środki, za każdym razem wydając dzieło, nie rzadko owoc wielomiesięcznej regularnej pracy. W ten oto sposób ethosofia wychodząc z poważnych gremiów filozoficznych weszła do poważnych gremiów literackich.

Zakwalifikowanie ethosofii jako system filozoficzny nie byłoby akceptowalne nawet w XVIIIw, kiedy systemy funkcjonowały naturalnie. Jest za mało hermetyczna, za bardzo otwarta, zbyt uboga i za odważna. Sam Jasiński ucieka od budowy systemu filozoficznego zauważając, że do tej pory były one cechą charakterologiczną każdego z filozofów. Recenzenci Jasińskiego szanując jego postawę, a nie potrafiąc oddzielić ethosofii od filozofii przypisują jej miano koncepcji. Przedstawiłem Jasińskiemu kilka tekstów o ethosofii utrzymanych w rygorach akademickich. Kompletnie ich nie znał, ale ucieszył się, że jakaś dyskusja jeszcze gdzieś się toczy.

To co odbieramy we wszystkich pojedynczych dziełach i w dziele życia Jasińskiego jako krytykę współczesności jest również próbą podążania za współczesnością, która ucieka każdemu wydawcy i czytelnikowi. Np. ostatnie wydane dzieło "Wyrok". Za które Jasiński został zganiony rzekomo psując je wątkami futurystycznymi. Dla mnie, 44 letniego, uważnego czytelnika ewidentne było tylko jedno nawiązanie do współczesności, ale cała powieść jak najbardziej utrzymana w duchu przedostatniej epoki. Wątków futurystycznych nie zauważyłem. Ostatnia powieść Jasińskiego dość dobrze oddaje ducha jednostki zmagającej się ze współczesnością.

3. ETHOSOFIA WYKRACZA POZA RELIGIĘ, EKUMENIĘ, SYNKRETYZM.

Dla ethosofii dyskurs o Bogu jest dyskursem o bycie niezaprzeczalnym. Ale nie tak jak u Kierkegarda dla tych którzy wierzą, tylko dla wszystkich, którzy chcą ten dyskurs podejmować. Ethosofia w tym aspekcie nie jest próbą wskrzeszenia walki pomiędzy teologią i resztą nauk. Ani próbą powrotu sprzed tej perspektywy.

W postawach Jasińskiego możemy obserwować fascynacje religiami. Bez ethosofii byłby rzetelnym religioznawcą, będąc ethosofem czerpie z nich pełnymi garściami np. Aurobindo którym zamyka "Leksykon Filozofii Współczesnej". Tu następuje prawdziwa wymiana pomiędzy dwoma myślicielami na poziomie nie myśli ale sposobu życia.
Nie na poziomie filozofii czy w umiłowaniu swojej ojczyzny - w tym są zwyczajnie podobni do siebie. Wymiana między nimi polega na dbałości zaczynającej się na swoim ciele-umyśle-duszy, a kończy się na dbałości o otoczenie. Ta optyka jest ciekawa z jednej strony mamy dawnego filozofa na pudle zawodów triathlonowych odbierającego złoty medal pomiędzy swoimi publikacjami z drugiej strony byłego filozofa schodzącego raz w roku z odosobnienia, aby spotkać się ze swoimi uczniami. Jeden i drugi przywiązany do swojej kultury. Oni nie są kapłanami. Mówiąc językiem ethosofii dbają o to co jest.

Wiem dużo o Jasińskim, ale nie wiem jakiego jest wyznania? Mam w pamięci sympatycznego proboszcza, któremu Jasiński pomagał w pracy doktoranckiej. Relacje między nimi wyglądały jak filozof-filozof, a czasami: teolog-teolog. Postronnie, dla kogoś kto się nie spotkał z ethosofią. Właśnie przestrzeń ethosoficzna dawała im swobodę w relacjach towarzyskich, naukowych, estetycznych. Obaj z niej korzystali na moich oczach.

Można by się dopatrywać objawienia... sam Jasiński podtrzymuje tę wersję... Mnie jednak wydaje się, że punkt wyjścia dla Jasińskiego nie jest też dogmatem. Nie został mu objawiony. Został wypracowany przez lata jego pracy i jego poprzedników. Dziwię się, że ethosofia nie pojawiła się zaraz po Kierkegardzie. I tu się zgadzamy. Jasiński też jest zdziwiony.

4. ETHOSOFIA TYLKO TROCHĘ JEST SZTUKĄ, STYLEM SZTUKI, OSIĄGNIĘCIEM SZTUKI.

Już po wstępnym zapoznaniu się z postawą Jasińskiego, a było to kilka lat temu. Ograniczyłem tekst o sobie jako artyście do jednego akapitu:

Uprzedzam, że sztuka nie jest moją pasją, ani sposobem na życie. Nie jest powołaniem, nie jest cierpieniem, nie jest radością, nie jest terapią, nie jest chwilą. Nie dostrzegam też powodów dla których ją uprawiam. Nie istnieją proste i ogólne motywacje do konsekwentnego pogłebiania warsztatu graficznego. Moja sztuka nie wynika z wewnętrznych potrzeb i nie jest mi potrzebna do życia. Nie bywa.
Jest!

Wychowałem się w wielopokoleniowej rodzinie o głębokich tradycjach rzemieślniczych (9 pokoleń) i artystycznych (3 pokolenia). Od dziecka czułem (nie wydawało mi się), że tak właśnie jest u nas ze sztuką. Ogólnie zadowalają mnie definicje estetyczne na temat całej sztuki, artysta-dzieło-widz z naciskiem na komunikacje, przekazywanie emocji i odrobiną sztuczności/iluzjonu. Sztuka od strony teoretycznej i praktycznej jest dla mnie przejrzysta. Ale motywowanie istnienia sztuki, wszechobecne we współczesności, budzi we mnie sprzeciw. Od dziecka nie godziłem się też na slogan "sztuka dla sztuki" - już wtedy był on wytarty i wyświechtany. Nie pasował mi do sztuki która była dla mnie czymś, a tym bardziej dzisiaj kiedy w sztuce jestem kimś, a moja sztuka jest niezależna nawet od kontynuacji rodzinnej.

Ethosoficzne podejście polegające na dbaniu o to co jest w przypadku sztuki jest dla mnie o wiele atrakcyjniejsze niż negowanie istnienia sztuki, czy próby uzasadniania istnienia sztuki.

Nie trzeba osobiście poznawać Bogusława - wystarczy wnikliwa lektura jego książek naukowych i beletrystycznych, aby nie podejrzewać go o prowokację artystyczną, która jest pseudo osiągnięciem sztuki współczesnej.

5. ETHOSOFICZNA POSTAWA PRZYPOMINA NAUKOWĄ POSTAWĘ EKOLOGICZNĄ I MODĘ NA "EKO".

Dlaczego Jasiński mocno zaakcentował ratowanie środowiska naturalnego? Wydawało mi się to dobrym pytaniem dopóki nie zorientowałem się, że żyjemy na granicach najbogatszego Parku Narodowego w Polsce. Mnogość świata roślinnego i zwierzęcego jest niebywała w skali światowej. Jasiński każdego dnia biegając po ścieżkach KPNu dotyka ogromnego wysiłku wielu kultur pragnących ten stan ogrodu botanicznego utrzymać bez zamykania w terrarium. Jasiński uprawia tam regularny trening nie naruszając ekosystemu.

Czy Jasiński zaimplementował do filozofii ten sposób działania?

ZAKOŃCZENIE

Mógłbym jeszcze przybliżyć Państwu dlaczego ethosofia nie tylko jest sportem, Obok innych indywidualnych cech autora ethosofii sport prezentowałby się w tym zestawieniu równie okazale, ponieważ Jasiński posiada sporą kolekcję medali jakie zdobył ok. kilkadziesiąt kilogramów szlachetnych kruszców. A oddalając się od Jasińskiego mógłbym przybliżyć inne rejony świata których ethosofia dotyka.

Pokazałem konspekt tego artykułu Bogusławowi na co on:
- Możesz napisać wszystko, to twój tekst. - Zaraz dodał. - Ale wiesz. Było coś takiego kiedyś w filozofii jak przestrzeń do dyskursu. To jest bardzo ważne. Dobrze by było żebyś to...

Czy Jasiński porzuci ethosofię i powróci do filozofii? Czy stoczy kolejny bój o weryfikowalność przestrzeni, która już zaczyna toczyć się sama?

Galeria


Komentarze

Magia @ 88.108.218.*

wysłany: 2018-11-22 11:57

Wiele słyszałem o tym KPN , i o ludziach mieszkających w jego granicach, sam się zastanawiam czy jest możliwe chodzić ścieżkami leśnymi w odległości kilku metrów od zwierząt o których miejscowe media piszą po ponad 10 latach , czy jest możliwe aby na leśnych drogach zwierzęta rodziły młode i można by takie zabrać aby pokazać znajomym i ich dzieciom poczynaniami je odnieść na miejsce , czy ? Jest możliwe pozwolić zwierzętom mieszkać w starym domu ? Które uratują Ci życie ? A wieczorową porà zaglądaj do pokoju w którym oglądasz tv? Czy jest możliwe w śnieżyce przy minus -30 ujrzeć , sryebno - szarego ptaka wielkości , strusia , z rozpiętością zkrzydeł większą od Orła ! I trajektorją lotu motyla ,? Dlatego ktoś wybudował ogrodzenie , aby w nim , trzymać te zwierzęta i roślinność , i chronić ludzi przed zwierzętami i roślinnością , ale nie trwało to długo , bo do zagrody przedostał się tzw , ASF wirus który zdziesiątkował , żyjące tam zwierzęta , ale sprawdzałem w podmiejskim ZOO , ptaków takich niema i takiego miejsca, inni opowiadali o białej , Sowie , która siedziała nad ranem na płocie , ale taki świat nieistnieje , tylko jego namiastka..





maciek: Czytałem przez ostatnie kilkanaście lat temu o tym i też mażę całe życie żeby się spotkać z rysiem. Pytałem fachowców, twierdzą, że zobaczyć dzikiego rysia to się zdarza leśniczym raz, albo wcale.

Jeżeli chodzi o te ptaki to widziałem. Nie wiem co to było. Trajektoria raczej szybowca.

Ciekawostka :-) @ 88.108.218.*

wysłany: 2018-11-22 12:49

Co robił w zimowe mroźne ! Popołudnie na łąkach wśród lasu ? Poszedł leśnymi ścieżkami usłanymi zimowym odzieniem , sprawdzić czy przy tak ujemnych temperaturach , źródło które odkrył nie zamarza , aby móc napoić zwierzęta w przyszłości zimą , i tak powstała zagroda i barany na terenie KPN , mogliśmy czytać o tym i oglądać na - YouTube . Owce na wypasie w KPN . :) dwa hektary uratowane , cena nie gra roli dziś , i każdy może podziwiać to coś w Sobieszowie.







maciek: ciekawe. Rozwiń bo nie znam tematu.

Macieju @ 92.0.31.*

wysłany: 2018-11-22 22:58

Przyznasz ! Mógł wejść na imprezę, zamknięta , tan gdzie wilk wchodził i leżał pod stolikiem i go pilnował ! Dlatego Pani , stanęła w jego obronie ? Czy dlatego , że jej mąż z rana pomagał mu , kosząc ogród , i na kilkunastu metrach zbierał , setkę grzybów prawdziwków ? Który świat jest prawdziwy ? Czy istnieją takie? Ile natura potrafi zapłacić i wynagrodzić człowiekowi ? Ile to jest warte? Czy jest na to cena ?

maciek @ 5.173.232.*

wysłany: 2018-11-25 00:51

Kto wszedł na te imprezę?

Schengen @ 78.88.137.*

wysłany: 2018-11-25 22:16

...ja może prostak jestem, ale chętnie bym zobaczył graficzne odzwierciedlenie tego tekstu. Bo tak generalnie jak nic to nic ... a jak już coś to też... nic
Panie Maciej. Zabawy z niedozwolonymi używkami szkodzą...

maciek @ 5.173.233.*

wysłany: 2018-11-26 06:52

Nie stać Cię.

Wpisz swoje imię, pseudonim:

Wpisz treść: